Wrocław miastem zrównoważonego transportu.

Wrocław miastem zrównoważonego transportu.

System komunikacyjny Wrocławia jest dzisiaj w stanie przedzawałowym. Zatory występują nie tylko na głównych arteriach w centrum miasta, ale także na drogach dojazdowych  i osiedlowych uliczkach. Udrożnienie wrocławskiego układu transportowego i uzdrowienie komunikacji publicznej to nasze priorytety.

  1. Wydatki na lokalny transport zbiorowy, bez zadań inwestycyjnych w rozbudowę sieci, będą stanowić co najmniej 10% budżetu miasta.

W projekcie budżetu miasta na 2018 r. zaplanowano na ten cel ok. 406 mln zł, co stanowi ok. 9% budżetu. Jest to wskaźnik najniższy spośród dużych polskich miast. Uważamy, że w kolejnych latach należy te środki systematycznie zwiększać, gdyż dobrze dofinansowana komunikacja miejska, to dobrze funkcjonująca komunikacja miejska. A atrakcyjna i dobrze funkcjonująca komunikacja miejska, to mniejsze korki, spadek zanieczyszczenia powietrza  i wzrost jakości życia oraz zdrowia mieszkańców.

  1. Transportowa złotówka za złotówkę, czyli złotówka wydana na transport samochodowy oznacza również złotówkę na transport zbiorowy.

Ujmując w wydatkach na transport także budżet inwestycyjny, powinniśmy dążyć do zasady transportowej złotówki za złotówkę, czyli równoważyć wydatki między transportem samochodowym
i transportem zbiorowym. Obecnie komunikacja miejska jest niedofinansowana, a przez to nieefektywna
i nieatrakcyjna, dlatego należy zwiększać nakłady na ten cel. Z drugiej strony należy pamiętać
o kierowcach i nie popadać  w skrajność, aby nie utrudniać życia wrocławianom, którzy muszą korzystać
z samochodów. Poniżej rozwijamy, na jakie cele w szczególności powinny iść środki finansowe, aby zrealizować ten cel.

  1. Rozwój sieci tramwajowej i autobusowej.

W latach 2014-2018 nie został, ani już nie zostanie, otwarty ani jeden metr nowego torowiska. Efektem jest przyrost ruchu samochodowego, a w konsekwencji narastający paraliż komunikacyjny i niewydolność wrocławskiego systemu transportu. Uważamy, że należy to diametralnie zmienić poprzez następujące działania:

a) Lata 2019-2022: jeden rok – otwarcie co najmniej jednej nowej linii tramwajowej.

  • Dokończymy realizacje tras tramwajowych:

– na Nowy Dwór (docelowo na Muchobór Wielki),

– przez Popowice,

– przez ul. Hubską.

  • Powstaną nowe linie:

– na Jagodno;

– Swojczyce;

– Ołtaszyn z przedłużonym projektem do granic miasta;

  • Rozpoczniemy proces inwestycyjny budowy nowych tras tramwajowych na:

– Psie Pole;

– Maślice.

b) Budowa nowej zajezdni tramwajowej oraz rozbudowa zajezdni tramwajowej nr 4 przy ul. Powstańców Śląskich 209

Rozwój sieci tramwajowej będzie niemożliwy bez rozbudowy zaplecza technicznego, nowych hal postojowych i przeglądowo – naprawczych. Obecne rezerwy wynoszą jedynie kilkanaście miejsc postojowych, dlatego inwestycja jest niezbędna
w obliczu planu zakupu nowych tramwajów.

c) Zakup wyłącznie w pełni niskopodłogowego i klimatyzowanego taboru tramwajowego i autobusowego.

Komunikacja miejska musi być komfortowa o każdej porze roku, a także w pełni przystosowana dla osób z ograniczoną mobilnością. Planujemy zakup co najmniej 90 nowych tramwajów spełniających takie warunki. Będziemy systematycznie wymieniać stare autobusy na pojazdy z napędem elektrycznym, a także stawiać takie wymagania podwykonawcom usług transportowych. Jest to istotny element poprawy jakości zarówno komunikacji zbiorowej, jak i środowiska.

d) Wzrost częstotliwości i koordynacji funkcjonowania MPK oraz remarszrutyzacja.

Wielu wrocławian rezygnuje z transportu publicznego z powodu zbyt rzadkich i niepunktualnych odjazdów oraz niefunkcjonalnego systemu przesiadkowego. Lepsza koordynacja, a także wzrost liczby kursów, pozwoli zmienić tę sytuację. Oprócz wspomnianych inwestycji, niezbędna do tego będzie remarszrutyzacja, czyli projekt zmiany siatki połączeń. Przeprojektowanie niektórych tras zoptymalizuje wykorzystanie taboru i systemu komunikacyjnego.

e) Uproszczenie taryfy komunikacyjnej.

  • Zlikwidujemy oddzielną taryfę biletową dla autobusów pospiesznych oraz nocnych. Obecnie widoczny jest trend spowalniania autobusów pospiesznych, ponadto różnica w cenie biletów jest bardzo niska. Po zniesieniu taryfy pospiesznej powinna zostać wyłącznie taryfa normalna i ulgowa.
  • Połączymy funkcjonalność biletów jednorazowych oraz czasowych tak, aby bilet był ważny
    w pojeździe w którym został skasowany niezależnie od czasu trwania przejazdu lub był ważny przez określony czas, jeśli zostanie dokonana przesiadka. Obecnie pasażerowie nie mają możliwości decyzji w trakcie podróży, a jako użytkownicy komunikacji miejskiej wiemy, że taka zmiana ułatwiłaby korzystanie z MPK.

f) Wzrost nakładów na remont torowisk połączony z rewitalizacją ulic oraz wzrost nakładów na bieżące utrzymanie. Zmodyfikujemy również zmianę sposobu utrzymywania torowisk. Szlifowania torowisk powinny być regularne, dzięki czemu wzrośnie komfort podróży, a tramwaje cichsze

g) Wsparcie rozwoju Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej oraz zintegrowanych węzłów przesiadkowych oraz parkingów P&R przy stacjach kolejowych.

h) Dalszy rozwój systemu Parkuj i Jedź, czyli budowa zintegrowanych z komunikacją miejską parkingów P&R –
w szczególności przy liniach na trasach wlotowych do Wrocławia

i) Ułatwienie dostępu do transportu zbiorowego osobom z ograniczoną mobilnością in. poprzez przebudowę peronów, np. na Rondzie Reagana czy ulicy Szewskiej.

j) Priorytet dla komunikacji zbiorowej w systemie ITS. Wzrost częstotliwości, punktualności, niezawodności, a więc także komfortu i atrakcyjności komunikacji zbiorowej będzie możliwy jedynie wówczas, gdy pojazdy MPK będą miały priorytet.

  1. Rozbudowa systemu drogowego miasta oraz poprawa nawierzchni dróg.

Nie zamierzamy utrudniać życia kierowcom, dla których samochód jest dzisiaj jedynym realnym środkiem transportu do pracy, przewiezienia dzieci na zajęcia i w miarę bezpiecznego powrotu do domu. Mamy świadomość, że znaczna część wrocławian nigdy nie zrezygnuje z poruszania się samochodami, gdyż tylko w ten sposób mogą realizować swoje potrzeby oraz interesy – zawodowe i prywatne. A nawet najbardziej rozwinięta komunikacja zbiorowa tego nie zmieni. Dlatego wśród priorytetów inwestycyjnych na przyszłą kadencję jest realizacja następujących inwestycji:

a) Budowa północnego odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej. Obecne władze Wrocławia deklarowały realizację odcinka od ul. Poświęckiej do ul. Kamieńskiego już w obecnej kadencji. Jednak konkretnych działań wciąż brak. Dlatego, jeśli inwestycja ta nie zostanie zrealizowana, to my ją ukończymy. Co więcej, zaprojektujemy i rozpoczniemy proces inwestycyjny dotyczący odcinka od ul. Kamieńskiego do ul. Bolesława Krzywoustego.

b) Budowa Łącznika Świebodzkiego odciążającego Plac Orląt Lwowskich łączącego ulicę Grabiszyńską z ulicą Robotniczą;

c) Budowa obwodnicy Muchoboru Wielkiego (Oś Inkubacji);

d) Przebudowa oraz poprawa nawierzchni ulic osiedlowych.

  1. Program likwidacji absurdów komunikacyjnych dla kierowców.

Każdy użytkownik wrocławskich dróg posiada świadomość wielu miejsc z absurdalną organizacją ruchu, a także powodujących spadek bezpieczeństwa. Stąd proponujemy wprowadzenie programu likwidacji absurdów drogowych, który obejmowałby takie działania, jak np.:

  • Analizę efektywności funkcjonowania sygnalizacji świetlnej. Na przykładach Krakowa oraz Poznania wiemy, iż istnieją miejsca, gdzie wyłączenie sygnalizacji świetlnej może przełożyć się na wzrost bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów oraz kierowców, a co więcej usprawnia płynność ruchu. Należy więc przeanalizować wprowadzenie takich rozwiązań we Wrocławiu.
  • Analizę organizacji ruchu, której efektem będzie przebudowa skrzyżowań, dróg, tak aby zwiększać bezpieczeństwo oraz upłynniać ruch. Nie ma jednego uniwersalnego dobrego rozwiązania, które rozwiązywałoby problemy komunikacyjne w ten sam sposób w różnych miejscach. W niektórych lokalizacjach będzie oznaczać to budowę rond,
    w innych zastosowanie świateł, a jeszcze w innych zastosowanie odpowiednich znaków lub ich brak.
  • Tworzenie lewoskrętów, które nie zaburzają ruchu samochodowego i komunikacji zbiorowej, np.
    w relacji ul. Pułaskiego- Kościuszki.
  1. Program poprawy bezpieczeństwa ruchu pieszego, rowerowego i drogowego.

Wszystkim nam zależy, aby we Wrocławiu żyło się bezpiecznie. Dlatego powinniśmy zwiększyć nakłady na bezpieczeństwo. Oznacza to nakłady na przebudowę skrzyżowań, ulic, tworzenie śluz dla pieszych itd..
W szczególności zadbamy o oświetlenie poboczy, chodników oraz przejść dla pieszych – w pierwszej kolejności w okolicach szkół i innych placówek edukacyjnych. Poprawimy oznakowanie skrzyżowań,
a także rozpoczniemy akcję promocji pozytywnych zachowań, jak np. jazda na suwak czy przepuszczanie pieszych.

  1. Kontynuacja rozbudowy sieci rowerowej oraz wzrost nakładów na Program Ruchu Pieszego.

Nie poprawimy bezpieczeństwa ani nie usprawnimy całego systemu transportowego Wrocławia bez rozwoju sieci rowerowej oraz programu budowy i poprawy jakości chodników w mieście.

  • Każdy z nas jest pieszym i w interesie każdego z nas jest, aby chodniki były równe,
    o odpowiedniej nawierzchni i dobrze oświetlone. Niestety na bardzo wielu osiedlach jakość chodników pozostawia wiele do życzenia, co skutecznie utrudnia wrocławianom poruszanie się po mieście – w szczególności osobom niepełnosprawnym i starszym oraz ludziom z wózkami. Co więcej na osiedlach peryferyjnych realnym problemem jest brak chodników. Dlatego absolutnym priorytetem w Programie Ruchu Pieszego będzie budowa chodników tam, gdzie ich jeszcze nie ma, a są mieszkańcom niezbędne.
  • Będziemy kontynuować rozwój sieci rowerowej, a także podtrzymamy projekt roweru miejskiego. Jest to istotny element usprawniania systemu zbiorowego, redukcji ruchu samochodowego oraz poprawy jakości środowiska miasta.
    W szczególności skupimy się na uzupełnianie lub rozbudowę sieci rowerowej na osiedlach peryferyjnych miasta, gdzie wciąż często brakuje ścieżek rowerowych.

#ProgramDlaWrocławian

 

prof. Alicja Chybicka

                                                                                  Obywatelska kandydatka na Prezydenta Wrocławia

Tomasz Owczarek

Wrocławski Ruch Obywatelski

Piotr Palacz

Platforma Obywatelska

Patryk Wrona

Wrocławski Ruch Obywatelski

Sebastian Lorenc

Platforma Obywatelska

Wnioski do budżetu Wrocławia na 2018 rok

W poniedziałek 13.11.2017 roku zaprezentowaliśmy opracowane z zespołem Kandydatki na Prezydenta Wrocławia Pani Prof. Alicji Chybickiej, a także z wrocławskimi radnymi miejskimi Patformy Obywatelskiej wnioski do budżetu miasta na 2018 rok. Poniżej prezentujemy efekt tej pracy.

dav

Wnioski do budżetu Wrocławia na 2018 rok

Nie ulega wątpliwości, iż Wrocław jest miastem, które w ostatnich latach wykreowało, a następnie ugruntowało swoją markę oraz pozycję wśród miast środkowej Europy. Wieloletnie inwestycje oraz wydatki w duże wydarzenia kulturalno-sportowe nakreślały kierunek rozwoju miasta oraz nadały mu europejskiego charakteru. Efektem ubocznym obranej ścieżki jest jednak postępujący proces eksurbanizacji, czyli chaotyczne rozlewanie się miasta. Wynikiem tego jest zauważalna eskalacja dysproporcji między osiedlami, paraliż komunikacyjny, degradacja środowiska, niewydolny system społeczno-oświatowy oraz utrudniony dostęp do infrastruktury realizującej podstawowe potrzeby mieszkańców. Wrocławianie coraz mocniej odczuwają negatywne efekty tego procesu, a w związku z tym jakość ich życia ulega stopniowej degradacji. Stoimy przed wielkimi wyzwaniami, aby ten trend odwrócić i postawić na rozwój miasta przyjaznego dla mieszkańców.
Wierzymy, że aby uczynić to skutecznie, należy to zrobić wspólnie, a podobną analizę stanu obecnego i dobrą wolę władz miasta dostrzegamy w przyjętych założeniach polityki społeczno-gospodarczej Wrocławia na rok budżetowy 2018. W związku z powyższym opracowaliśmy, a dziś przedstawiamy, wnioski do budżetu na 2018 rok. Uważamy, iż w stosunku do lat poprzednich, należy zmodyfikować priorytety, aby tworzyć miasto dla ludzi, a stanie się ono takie tylko wtedy, gdy postawimy na inwestycje w poprawę jakości życia.

Jest to pierwszy krok ku rozwiązaniu fundamentalnych problemów trapiących miasto i mieszkańców. Stąd priorytet dla:
• zieleni i działań poprawiających jakość środowiska, w szczególności niwelujących zanieczyszczenie powietrza, który najintensywniej objawia się w postaci smogu;
• działań usprawniających system komunikacyjny Wrocławia, z naciskiem na rozwój komunikacji zbiorowej, ale uwzględniających potrzeb innych uczestników ruchu;
• działań mających na celu zapewnienie wystarczającej liczby miejsc w żłobkach;
• inwestycji w infrastrukturę miejską realizującą podstawowe potrzeby mieszkańców, dostęp do terenów rekreacyjnych, rewitalizujących podwórka i przestrzenie międzyblokowe;
• działań poprawiających zdrowie wrocławian.

Zwracamy się z wnioskiem o uwzględnienie w budżecie na 2018 rok następujących pozycji:

TRANSPORT

 

1. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Lokalny transport zbiorowy (rozdział 60004)” do kwoty co najmniej 423 000 000 zł. Środki te powinny zostać przeznaczone m.in. na:
• zakup usług przewozowych w miejskiej komunikacji autobusowej i tramwajowej od Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Sp. z o.o.,
• zakup usług przewozowych w komunikacji podmiejskiej,
• dystrybucję biletów komunikacji miejskiej, dystrybucję biletów aglomeracyjnych,
• świadczenie usługi przewozowej, która umożliwia pasażerom posługującym się biletami miejskiej komunikacji zbiorowej korzystanie z istniejących połączeń kolejowych realizowanych przez Przewozy Regionalne Sp. z o.o. oraz Koleje Dolnośląskie S.A. w sieci kolejowej pozostającej w granicach administracyjnych Wrocławia.

Postulujemy, aby wyższe w stosunku do budżetu na 2017 rok nakłady na ten cel zostały
w szczególności przeznaczone na:
• wzrost częstotliwości kursów MPK, w tym także komunikacji dziennej i nocnej w godz. 23-2 od czwartku do soboty – szacowany koszt ok. 10 000 000 zł;
• wzrost nakładów na zakup wyłącznie w pełni niskopodłogowego i klimatyzowanego taboru tramwajowego i autobusowego, w tym na przygotowanie zaplecza na nowe pojazdy;
• przedłużenie linii autobusowych: K – na Brochów, N na Jagodno – szacowany koszt ok. 1 000 000 zł;
• instalację klimatyzacji w tramwajach Protram 205 WrAs – szacowany koszt maksymalny 6 500 000 zł ;
• poprawę oznakowania przystanków i pojazdów MPK – szacowany koszt 1 000 000 zł ;

2. Przygotowanie dokumentacji projektowej dla budowy linii tramwajowych na Psie Pole, Maślice, Ołtaszyn, Jagodno, Swojczyce, drugiego toru na Klecinę – 8 000 000 zł.
3. Wzrost nakładów na utrzymanie i remonty torowisk, sieci trakcyjnej i zwrotnic do poziomu co najmniej 15 000 000 zł.
4. Wygospodarowanie nakładów na realizację I etapu budowy nowej zajezdni tramwajowej: przygotowanie kompleksowej koncepcji oraz dokumentacji projektowej nowej zajezdni tramwajowej uwzględniający m.in. budowę hal postojowych i przeglądowo – naprawczych, uzbrojenie terenu, układ torowy i drogowy, sieć trakcyjną i układ zasilania infrastrukturę tramwajową i energetyczną, obiekty administracyjne, warsztatowe, magazynowe – szacunkowy koszt ok. 3 000 000 zł.
5. Przygotowanie dokumentacji projektowej rozbudowy obecnych zajezdni tramwajowych: Zajezdnia tramwajowa nr 4, ul. Powstańców Śląskich 209 – 300 000 zł.
6. Przebudowa peronów na przystankach Rondo Reagana, pl. Teatralny, ul. Szewska, w celu ich przystosowania do potrzeb osób z ograniczoną mobilnością – 2 000 000 zł.
7. Przygotowanie dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem decyzji administracyjnych północnego odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej na odcinku od ul. Kamieńskiego do ul. Bolesława Krzywoustego – 400 000 zł.
8. Realizacja zadania: Budowa Północnej Obwodnicy Śródmiejskiej we Wrocławiu – etap II (odcinek od ul. Poświęckiej do ul. Kamieńskiego) – 16 300 000 zł.
9. Poprawa bezpieczeństwa i przebudowa skrzyżowania ul. Żernicka/Szczecińska/Płaska- 800 000 zł.
10. Poprawa bezpieczeństwa i przebudowa skrzyżowania ul. Sołtysowicka/ Aleja Poprzeczna – 600 000 zł.
11. Przygotowanie dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem decyzji administracyjnych odcinka „Trasy Czeskiej” na odcinku od ul. Mokronoskiej do ul. Klecińskiej – 2 000 000 zł.
12. Rozbudowa Systemu „Parkuj i Jedź” we Wrocławiu – 30 000 000 zł.
13. Wzrost nakładów na poprawę nawierzchni dróg do kwoty co najmniej 50 000 000 zł, umożliwiających realizację poprawy nawierzchni m. in. na ulicach: Podwale, Stawowa, Gliniana, Poznańska, Grochowa, Kamienna, Sucha, Maślicka, Ołtaszyńska, Tęczowa.
14. Przeprogramowanie parkomatów, wprowadzenie płatności kartą w parkomatach – 100 000 zł.
15. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Program Ruchu Pieszego” – 20 000 000 zł.
16. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Program Rowerowy” – 30 000 000 zł.
17. Przeznaczenie na nowy „Program likwidacji absurdów komunikacyjnych dla kierowców” – 1 000 000 zł.

POLITYKA SPOŁECZNA, OŚWIATA I WYCHOWANIE, KULTURA FIZYCZNA

1. Wzrost nakładów na tworzenie i funkcjonowanie żłobków (rozdział 85505) w celu kompleksowego rozwiązania problemu niedoboru miejsc w żłobkach. Proponujemy:
• wzrost nakładów na wydatki inwestycyjne zadania pn. „Program budowy i przebudowy żłobków” do kwoty 8 000 000 zł;
• wzrost nakładów na zadanie pn. „Organizacja i zapewnienie opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 prowadzonych w formie żłobków niepublicznych, klubów dziecięcych oraz dziennego opiekuna – Organizacja opieki sprawowanej w formie żłobka” do kwoty 20 000 000 zł.
2. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Budowa i kompleksowa przebudowa przedszkoli” (rozdział 80104) do kwoty 15 000 000 zł.
3. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Budowa i przebudowa infrastruktury sportowej w obiektach oświatowych” do kwoty 20 000 000 zł.
4. Wzrost nakładów na niemajątkowe zadania w zakresie kultury fizycznej (rozdział 92605) do 25 000 000 zł. W szczególności na
• zwiększenie dostępności infrastruktury szkolnej dla dzieci i organizacji społecznych, czyli zapewnienie ciągłości otwarcia obiektów po godzinach szkolnych;
• wzrost dostępności do sportowej infrastruktury szkolnej klubom sportowym i organizacjom pozarządowym.
5. Wzrost nakładów na zadanie „Świetlice szkolne” (rozdział 85401), czyli na zapewnienie dzieciom, uczęszczającym do szkół podstawowych i szkół podstawowych specjalnych, opieki po zakończeniu zajęć lekcyjnych do momentu opuszczenia przez dziecko szkoły, do kwoty 33 000 000 zł.
6. Wzrost nakładów na zadanie „Poradnie psychologiczno – pedagogiczne, w tym poradnie specjalistyczne” (rozdział 85406) do 13 500 000 zł.

GOSPODARKA KOMUNALNA I OCHRONA SRODOWISKA

1. Wzrost nakładów na ochronę powietrza atmosferycznego i klimatu (rozdział 90005). Na realizację zadania inwestycyjnego pn. „Program likwidacji niskiej emisji na terenie Wrocławia” realizujący Program Ochrony Powietrza, który powinien obejmować następujące wydatki:
• Inwentaryzacja wrocławskich pieców – 2 000 000 zł.
• Podłączenia do elektrociepłowni, wymiana pieców, termomodernizacja budynków – 167 000 000 zł.
• Program osłonowy dla najuboższych, czyli wyrównanie różnic cen węgiel-paliwa niskoemisyjne dla najuboższych wrocławian – 1 500 000 zł.
• Zakup i montaż oczyszczaczy powietrza we wrocławskich żłobkach i przedszkolach – 2 000 000 zł.
2. Wzrost nakładów na wydatki inwestycyjne dot. zadania „Utrzymanie zieleni w miastach
i gminach” uwzględniające nowe nasadzenia oraz projekty nowych parków kieszonkowych, do kwoty 30 000 000 zł.
3. Wzrost nakładów na zadanie „Program zagospodarowania wnętrz międzyblokowych i placów zabaw” (rozdział 70095) do 10 000 000 zł.
4. Wzrost nakładów na zadanie „Utrzymanie czystości i estetyki na terenie Miasta” uwzględniające zakup nowych śmietników podziemnych, a także wzmożone działania deratyzacyjne do kwoty 4 500 000 zł.
5. Wzrost nakładów na zakup i montaż toalet publicznych na każdym osiedlu – 7 200 000 zł.

OCHRONA ZDROWIA

1. Wzrost nakładów na zadanie „Programy polityki zdrowotnej” (rozdział 85149) do kwoty 15 000 000 zł, na które powinny składać się:
• 8 000 000 zł – na działania z zakresu profilaktyki chorób i promocji zdrowia dla osób dorosłych, profilaktyki chorób i promocji zdrowia realizowane w środowisku dzieci
i młodzieży, opieki nad osobami przewlekle i nieuleczalnie chorymi, ochrony zdrowia psychicznego.
W ramach profilaktyki chorób i promocji zdrowia w środowisku dzieci i młodzieży powinien powstać program „Wrocław kocha swoje dzieci”, który obejmowałby zadania:
o coroczne badania profilaktyczne dla jednego rocznika szkół podstawowych
o zapewnienie szkolnej opieki medycznej przez 5 dni w tygodniu
o promowanie oraz udostępnianie szczepień ochronnych;
o prowadzenie edukacji prozdrowotnej dla dzieci i młodzieży, rodziców, nauczycieli
i wychowawców;
o wspieranie opieki prenatalnej.
Natomiast w ramach programu profilaktyki zdrowotnej dla dorosłych powinno być ujęte zadanie „Program badań przesiewowych pod kątem wykrywania jaskry u seniorów”.
• Miejski program walki z niepłodnością, refundacja zabiegów in vitro – 2 000 000 zł.
• Program zwiększenia dostępności lekarzy w sezonie grypowym „do lekarza bez kolejki” – 5 000 000 zł.
2. Wzrost nakładów na zadanie pn. „Wsparcie dla seniorów w dziennych domach pomocy społecznej” do 2 500 000 zł.
3. Uwzględnienie środków w kwocie 1 000 000 zł na zadanie „Ułatwienia infrastrukturalne – likwidacja barier architektonicznych w swobodnym poruszaniu się seniorów i osób niepełnosprawnych w przestrzeni publicznej”.

Wrocławski Ruch Obywatelski a wybory samorządowe

Jeszcze ponad 1,5 roku do wyborów samorządowych, a przynajmniej do oficjalnego terminu przewidzianego na 2018 rok,
a we Wrocławiu już politycznie jest bardzo gorąco!
 
W ostatni weekend Platforma Obywatelska zaproponowała swoją kandydatkę na kandydata na Prezydenta Wrocławia
w osobie prof. Alicji Chybickiej. W związku z doniesieniami medialnymi, a także deklaracjami polityków PO, a nawet Nowoczesnej, pojawiają się wobec nas pytania. No to odpowiadamy.
 
1. Po pierwsze i najważniejsze! Jeśli ktokolwiek z Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego zdecyduje się na start w wyborach, nie będzie tego robić przeciwko komuś lub czemuś, a będzie to czynić ZA realizacją wizji przyjaznego mieszkańcom
i zrównoważonego Wrocławia. Chcemy prezentować pozytywny program. Odkorkowanie miasta poprzez rozwój komunikacji zbiorowej, redukcja zadłużenia miasta i spółek miejskich, mniej urzędników i rad nadzorczych, a więcej terenów zielonych, drzew, wyremontowanych przyszkolnych boisk i nakładów w inwestycje osiedlowe poprawiające jakość życia mieszkańców. To tak w wielkim skrócie. Naprawdę mamy dość polskiej polityki konfliktu.

2. Nikt z nami jeszcze nie konsultował żadnych kandydatur na prezydenta. A jeśli ktoś będzie chciał to uczynić, to przede wszystkim powinien się przygotować merytorycznie, by odpowiedzieć nam na pytania „jaką wizję Wrocławia chce realizować i jak chce to osiągnąć?”.

3. Cenimy Panią prof. Alicję Chybicką za osiągnięcia i pracę na rzecz dzieci. Ale kompletnie nie znamy jej poglądów na miasto
i jego rozwój. W obliczu publicznych deklaracji jesteśmy ich bardzo ciekawi i mamy nadzieję je w najbliższym czasie poznać.

4. Nie wiemy czy wystartujemy w wyborach. Część z nas to rozważa. Jesteśmy jednak ruchem obywatelskim więc jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi podzielającymi nasze poglądy na miasto, bez względu na szyldy polityczne. Równie dobrze możemy wystawić niezależny obywatelski komitet, co budować szersze porozumienie, a nawet wcale nie startować. Ale najważniejsze jest meritum, czyli to, że chcemy budować fajny pozytywny Wrocław, który jest nastawiony na rozwój
i komfort mieszkańców.

Postawmy na wychowanków i nie tylko, czyli co nieco o przyszłości piłkarskiego Śląska Wrocław

„O Wrocławiu pragnę marzyć, we Wrocławiu pragnę żyć
I Śląsk Wrocław dopingować i ze Śląskiem w zgodzie żyć…”

     Tak w 2014 roku rozpocząłem swój tekst pt.  „O Śląsku, Wrocławiu i pieniądzach, czyli jak to z tym finansowaniem było, jak jest i jak powinno być”. Jest 2016 rok i w tej kwestii nie zmieniło się nic, tak samo jak nie zmieniła się wymowa ówczesnego wpisu. Mam wrażenie, jakby w Urzędzie Miasta w kontekście zarządzania Klubem czas zatrzymał się w miejscu, choć na pozór zmian było bardzo wiele. Tylko problemy wciąż te same. Ostatecznie historia zatoczyła koło. To miasto znowu jest głównym udziałowcem, a finansowanie spoczywa na barkach wrocławskiego podatnika.

Niestety, gdy o Śląsku myśli się w kontekście organizacyjnym, to od wielu lat ma się wrażenie wiecznej tymczasowości, prowizorki, ciągłych pożarów do gaszenia i co najgorsze – krótkoterminowych rozwiązań. Trzeba jasno i głośno powiedzieć, że ta formuła się wyczerpała i w tym kształcie ten wózek dalej nie pojedzie, bo inaczej rozbije się o skały. Owszem, możemy roztkliwiać się nad tym, że Śląsk należy sprzedać. Jest to rozwiązanie teoretycznie najprostsze i publicznie najbardziej pożądane. Teoria ta posiada jednak jedną zasadniczą wadę – brak poważnego inwestora. Nikt poważny, a więc dysponujący odpowiednimi środkami finansowymi, wrocławskiego klubu obecnie nie chce kupić. Trzeba też spojrzeć prawdzie w oczy: żaden poważny wrocławski polityk u władzy nie pozwoli sobie na upadek największego piłkarskiego klubu w obliczu dokonanych nakładów. Można więc się obrażać, krzyczeć, protestować, ale takie są fakty. Co nie oznacza, że nic nie można zrobić, aby było lepiej. Dopóki nie ma poważnego inwestora, należy więc skupić się na właściwym zarządzaniu przedsiębiorstwem, jakim jest klub piłkarski. Co więcej nawet, jakby poważny inwestor był, to tym bardziej należy skupić się na właściwym zarządzaniu przedsiębiorstwem i windowaniu potencjalnej ceny sprzedaży. W momencie, gdy właściciele akcji jakiegoś przedsiębiorstwa głośno mówią, że chcą swoje udziały sprzedać, to ich cena rynkowa z każdą taką wypowiedzią pikuje w dół. Gdy natomiast przedsiębiorstwo generuje zyski, a przychody rosną, to poważni inwestorzy sami się znajdują. Dlaczego miałoby więc być inaczej w przypadku klubu piłkarskiego? Nie należy więc bezwiednie dążyć do sprzedaży udziałów gminy w WKS Śląsk Wrocław S.A., mając nadzieję na cud i inwestora-zbawcę, lecz traktować ten klub, jak każde rynkowe przedsięwzięcie, które powinno przynosić zyski. A wtedy kupiec znajdzie się sam.

Miasto od 2007 roku poniosło znaczne wydatki na Śląsk, czas więc najwyższy, aby te nakłady zacząć odzyskiwać. Aby tego dokonać należy zmienić perspektywę postrzegania Śląska. Jest to obecnie klub miejski, co nie oznacza, że jego istnienie ma być oparte o budżet miasta. To jest ostatni dzwonek, aby przedstawiciele właścicieli Śląska, czyli władze Wrocławia, zaczęły postrzegać klub piłkarski, jako przedsięwzięcie biznesowe. Natomiast ze względu na fakt miejskiego charakteru, to także z elementami realizacji funkcji publicznych, które Gmina Wrocław jest zobowiązana wykonywać. Czas doprowadzić do sytuacji WIN-WIN, czyli wygrywają wszyscy interesariusze: kibice, wrocławscy podatnicy, sponsorzy, władze miasta, władze klubu. Niemożliwe? Możliwe.

Śląsk Wrocław jako przedsiębiorstwo.

Największym zarzutem wobec wszelkich działań miasta w sprawie piłkarskiego Śląska Wrocław jest brak długoterminowej strategii rozwoju klubu, którą należałoby konsekwentnie realizować. Jeśli Klub nie jest obecnie atrakcyjnym towarem dla potencjalnych inwestorów, to należy dążyć do tego, aby ten fakt zmienić. Tylko zdrowa i perspektywiczna firma będzie w stanie przyciągnąć poważnych inwestorów. Należy równocześnie dążyć do tego, aby klub nie był rokrocznym obciążeniem kasy miasta, lecz na siebie zarabiał. Wówczas miasto będzie miało silniejszą pozycję negocjacyjną i będzie mogło sprzedać swoje udziały w momencie i co ważniejsze za cenę, które będzie uważało za optymalne. Czy wrocławianie oburzaliby się na udziały miasta w klubie piłkarskim, gdyby przynosiłby on zyski, a miasto dzięki nim mogłoby realizować część swoich zadań publicznych? Czy oburzaliby się, gdyby owszem miasto dotowało piłkarski Śląsk, ale jako ściśle określone dotacje celowe na realizację zadań dot. rozwoju sportu i edukacji? Jak więc to osiągnąć?

Po pierwsze WKS Śląsk Wrocław powinien mieć przyjęty długoterminowy i odpowiedzialny plan rozwoju. Póki to miasto jest większościowym udziałowcem, to model biznesowy powinien przewidywać ograniczone  możliwości finansowe. Powinien być więc oparty o wychowanków, a więc o profesjonalną akademię piłkarską. W ostatnich latach ze strony (byłego już) prezesa, szefa Rady Nadzorczej czy dyrektora sportowego Śląska słyszeliśmy wiele deklaracji, że właśnie w tę stronę zmierzamy. Niestety rzeczywiste działania wskazują, że było wręcz przeciwnie. Od 2009 roku miasto wydało na Śląsk Wrocław ok. 70 milionów złotych. A w ciągu ostatnich 3 lat do Śląska ściągnięto aż 41 graczy, z których większości w klubie już nie ma. Na początku swojej przygody ze Śląskiem (już były) prezes Paweł Żelem zapowiadał, że transfery za jego kadencji nie będą oznaczać „pieniędzy wyrzuconych w błoto”. Niestety zdecydowaną większość ruchów transferowych tak należy ocenić. Biorąc pod uwagę wysokie apanaże sprowadzanych piłkarzy oraz brak dużych wpływów finansowych z tytułu sprzedaży zawodników należy stwierdzić, iż polityka transferowa była co najmniej nieroztropna, by nie pisać, że niegospodarna. Warto również w tym aspekcie przypomnieć o sprawie Sebino Plaku, z którym najpierw nieroztropnie podpisano kontrakt przewidujący apanaże znacznie przewyższające wartość umiejętności zawodnika, a następnie, w celu zmuszenia go do rozwiązania umowy, stosowano metody zakrawające o mobbing. Teraz najprawdopodobniej będzie trzeba piłkarzowi wypłacić milionowe odszkodowanie, gdyż zawodnik wygrał sprawę przeciwko Śląskowi w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie.

Co więcej w ostatnim czasie poważnych błędów w piłkarskim Śląsku było bez liku. Wspomniana sprawa Sebino Plaku, która jest pochodną fatalnej polityki transferowej, braku konsekwencji oraz natychmiastowego cięcia wydatków. Ograniczanie kosztów to właściwy kierunek, ale co nagle, to po diable. Pozorna oszczędność może okazać się zwielokrotnionym długiem wobec piłkarza i problemem w kontekście kolejnych transferów. Klubowi grozi nawet zakaz transferowy, posiada także gorszą renomę wśród piłkarzy oraz ich agentów, którzy wyceniają potencjalne ryzyko żądając wyższych wynagrodzeń. Z donosów prasowych wyłania się obraz klubu, w którym mobbing był środkiem do osiągania celów, co nie wpływa pozytywnie na wizerunek (profesjonalnego) przedsiębiorstwa. Wielu się oburzy, że piłkarz nic nie grał i mu się takie pieniądze nie należały. Oceniając występy sportowe można się z tym zgodzić, ale jednak ktoś ten kontrakt podpisał właśnie na takich warunkach i ktoś za to odpowiedzialność ponieść powinien, a stara zasada uczciwego biznesu mówi, że umów należy dotrzymywać.

Niniejszy wpis nie ma na celu wypominania błędów, lecz wskazaniu na rozwiązania, które odmienią burzliwe relacje Klub-Miasto-Podatnik. Czas najwyższy, aby zacząć wyciągać wnioski.

1. Akademia Piłkarska Śląska, rozwój skautingu i oparcie klubu o zawodników z regionu.

Klub oparty na wychowankach, to mocny klub i takim mottem powinni kierować się właściciele Śląska. Wbrew pozorom obecna infrastruktura szkoleniowa jest bardzo skromna i niewystarczająca. Szczególnie, gdy zaczyna się sezon jesienno-zimowy. Stadion przy Oporowskiej, boiska na terenie kompleksu Stadionu Olimpijskiego i jedna Hala Oławka na Niskich Łąkach, to zbyt mało, aby mówić o komfortowej sytuacji Akademii.

Na ul. Lotniczej czy w pobliżu Stadionu Miejskiego tereny tylko czekają, aby stworzyć drugą solidną bazę treningową z nowym „balonem” pod którym pojawią się kryte boiska. Drugą, gdyż alternatywną dla kompleksu przy Stadionie Olimpijskim. A zapotrzebowanie na taką infrastrukturę wciąż jest ogromne. Każdy kto w sezonie jesień-wiosna próbował zorganizować mecz na tego typu obiektach wie, że obłożenie jest ogromne, a ceny niemałe więc komercyjnie takie inwestycje się zwracają. Natomiast posiadając tak rozbudowaną infrastrukturę w dwóch przeciwległych częściach miasta (Zalesie – Pilczyce) będzie można mówić o poważnych podstawach dla Akademii Piłkarskiej. Jest to idealne geograficzne rozmieszczenie, aby w dwóch ośrodkach szkoleniowych tworzących ostatecznie jedną całość, trenowała młodzież z całego Wrocławia i z jego okolic. Wówczas zespołów młodzieżowych mogłoby być więcej, a godziny treningów bardziej przystępne dla dzieci i ich rodziców, którzy często zapewniają im transport.

Za mało również inwestuje się w kadrę odpowiedzialną za szkolenie młodzieży. Choć jest to inwestycja długoterminowa, wymagająca dużo cierpliwości, to jednak w dłuższym okresie jest ona najbardziej efektywna ekonomicznie. Wychowankowie bardziej utożsamiają się z klubem, są też znacznie tańsi w utrzymaniu niż sprowadzani zawodnicy. Potencjalnie dają większe szanse na zyski z transferów, także w latach kolejnych po opuszczeniu klubu macierzystego, przy okazji transferów do kolejnych klubów. Warto przy okazji wspomnieć o programie Pro Junior System wprowadzonym przez PZPN, który promuje i nagradza finansowo kluby stawiające na młodzież i wychowanków. Właściciele klubu powinni więc postawić jasny cel przed zarządzającymi: stworzyć samofinansującą się machinę poprzez Pro Junior System, czyli Śląsk rokrocznie powinien być w pierwszej trójce drużyn Ekstraklasy stawiającej na młodzieżowców i wychowanków. Takie wyniki to przychód rzędu 0,6 mln zł za III miejsce, 1 mln zł za II, a 1,4 mln zł za I miejsce. Zyski te w całości powinny iść na finansowanie Akademii Piłkarskiej. Naturalnie środki te to wciąż za mało na utrzymanie profesjonalnej Akademii, ale przy zdolnych i grających wychowankach zyski z transferów to kwestia czasu. Po 4-5 latach Akademia w całości powinna się samofinansować.

Warto też pamiętać o innych aspektach. Chociażby kibice, którzy również bardziej utożsamiają się z klubem, gdy wiedzą, że gracze pochodzą z ich „dzielni”, okolicy, osiedla, miasteczka. Im większy wzrost tożsamości z klubem tym większa frekwencja, a zatem również przychody z dnia meczowego czy wpływy ze sprzedaży gadżetów klubowych. A im większa frekwencja i poczucie wspólnoty, tym atrakcyjniejsza powierzchnia reklamowa. Im atrakcyjniejsza powierzchnia, tym więcej sponsorów. Im więcej sponsorów, tym więcej przychodów. I tak dalej.

Dobrze zorganizowana siatka skautingu, to podstawa profesjonalnej Akademii Piłkarskiej. Wyłapywanie młodych utalentowanych graczy z regionu powinno być ważnym elementem budowania przyszłości klubu. W tym kontekście nie należy wyważać drzwi otwartych na oścież i po prostu skorzystać z najlepszych zachodnich wzorców. Przewidują one choćby takie szczegóły, jak rozwój edukacyjny młodego zawodnika czy życie zawodowe jego rodziców, jeśli wymaga ono wsparcia. Klub powinien więc nawiązać współpracę z wybranymi placówkami edukacyjnymi różnych szczebli, aby młode talenty miały zapewniony harmonijny rozwój intelektualny, jak i sportowy. Choć system powinien przewidywać różne szkoły tego samego szczebla, tak aby poziom edukacyjny był przystosowany do indywidualnego zawodnika. Oczywistym faktem jest, że uczniowie trafiają, np. do szkoły średniej, według swoich wyników, system więc powinien przewidywać takie aspekty. Powinna być jednak przewidziana bursa dla najbardziej utalentowanych graczy spoza Wrocławia. Ze względu na to, że większościowym właścicielem Śląska jest Gmina Wrocław, utworzenie partnerskich placówek edukacyjnych oraz organizacja miejsc w bursach dla młodych graczy Śląska powinno być ułatwione.

Klub również powinien nastawiać się na przyciąganie zawodników z regionu bezpośrednio do pierwszego zespołu. Siatka klubów partnerskich z niższych lig, zwłaszcza w miastach, w których funkcjonują wrocławskie fan cluby, powinna ściśle i aktywnie współpracować ze Śląskiem. Na przestrzeni ostatnich lat klub chwalił się podpisanymi umowami partnerskimi, ale efektów brak. Co więcej z głównej strony internetowej Śląska Wrocław nie dowiemy się czy w ogóle klub ma jakiekolwiek aktualne umowy partnerskie z innymi klubami. A to bardzo istotny aspekt funkcjonowania profesjonalnego klubu piłkarskiego, który ma ambicje być piłkarskim liderem regionu (w czym obecnie przegrywa z Zagłębiem Lubin). Dla części zawodników grających w mniejszych klubach celem będzie transfer do Śląska, dla utalentowanych wychowanków i młodych graczy Śląska, którzy nie mają jeszcze szans przebić się do pierwszego lub drugiego zespołu, będzie zawsze pula miejsc w klubach nieoddalonych od domu, w których będą mogli się wykazać i zbierać doświadczenie.

Warto też wskazać na aspekt budowania frekwencji poprzez inwestowanie w tożsamość klubu dzięki zawodnikom z okolicy. Gracze z regionu, to i kibice z regionu. Przykładowo gdy do Śląska Wrocław został sprowadzony Waldemar Sobota z MKS Kluczbork, to na stadionie widocznie wzrosła frekwencja kibiców z tego rejonu Opolszczyzny. Z drugiej strony na pewno bardziej boli, gdy Śląskowi strzela zawodnik pochodzący z Dolnego Śląska, jak Kornel Osyra w niedawnym meczu z Termalicą Bruk-Bet Niecieczą, który pochodzi z Brzegu Dolnego, ale przez Śląsk Wrocław nigdy się nie przewinął, gdyż wypatrzyło i wyszkoliło go Zagłębie Lubin.

Zagraniczni zawodnicy powinni być jedynie uzupełnieniem kadry Śląska, a nie jego filarem. Co więcej powinni to być gracze, którzy zdecydowanie robią różnicę. W innym przypadku, będziemy świadkami kolejnego „wyrzucania pieniędzy w błoto”, czyli potocznie mówiąc przepłacania za zagraniczny piłkarski szrot.

Przy okazji podejmowania kwestii młodych graczy z regionu warto jednak zadać pytania. Dlaczego Michał Bartkowiak, który uchodzi za duży talent, a gdy wchodził na boisko za trenera Tadeusza Pawłowskiego potrafił to udowodnić, został oddany lekką ręką? We Wrocławiu nie mieścił się nawet na ławkę, a teraz jest podstawowym graczem Miedzi Legnica. Kto ponosi odpowiedzialność za takie lekkie pozbycie się tego utalentowanego gracza? Czyżby zabrakło cierpliwości, pedagogicznego podejścia do młodego zawodnika? Może należało go jedynie wypożyczyć do zespołu 1 ligi, aby się ogrywał, a następnie wrócił do Śląska?

Z całym szacunkiem, ale ta sytuacja dyskwalifikuje obecnego dyrektor ds. sportu.

2. Realizacja zadań publicznych Gminy Wrocław przy wykorzystaniu WKS Śląsk Wrocław.

Skoro Gmina Wrocław jest większościowym właścicielem klubu piłkarskiego, to powinna ten fakt wykorzystywać do realizacji swoich zadań publicznych w zakresie sportu i edukacji. Jest to nieodzownie powiązane z punktem pierwszym, czyli Akademią Piłkarską Śląska, która wymaga dość znacznych nakładów inwestycyjnych. Znacznych, choć nieprzekraczających dotychczasowych corocznych wydatków miasta na Śląsk. Miasto przekazując pieniądze na Śląsk może zobowiązać klub do realizacji zadań inwestycyjnych związanych z rozbudową infrastruktury sportowej, z której mieszkańcy będą mogli korzystać, traktując to również jako inwestycję, która będzie się zwracać. Miasto może też swoją dotacją bezpośrednio pokrywać koszty Akademii Piłkarskiej, dzięki czemu rodzice płaciliby mniejsze opłaty za treningi, a sama Akademia mogłaby stworzyć więcej zespołów z niższymi opłatami, które obciążają budżet rodzin. O pożądanej i broniącej się komercyjnie infrastrukturze rozpisałem się powyżej więc należy fakt dysponowania udziałami w klubie piłkarskim wykorzystać.  Miasto mogłoby chociażby wesprzeć projekt małej ligi międzyszkolnej pod sztandarem Śląska Wrocław. Takich działań Klubu w ramach realizacji zadań publicznych można wymienić więcej, w skrócie jednak należy jasno zdefiniować, że Śląsk Wrocław to powinno być coś więcej niż tylko klub piłkarski.

3. Finanse, finanse i jeszcze raz finanse! Dywersyfikacja przychodów.

Nie da się ukryć, że obecne wyniki finansowe Śląska są wysoce niezadowalające. Śląsk Wrocław jest marketingowym ewenementem, niestety w negatywnym sensie. Przychód z umów sponsorskich stanowił jedynie 9% przychodów ze sprzedaży i wynosił jedynie 1,7 mln zł, z czego część tych przychodów pochodzi od miejskich spółek, czyli jest to kolejne zawoalowane przekazanie miejskich środków.

Fatalnie przedstawia się również suma przychodów ze sprzedaży produktów klubowych, która w 2015 roku wynosiła jedynie ok. 439 tys. zł, a w 2014 wynosiła marne 326 tys. zł. W porównaniu do innych klubów Ekstraklasy jesteśmy dopiero na 11 miejscu klasyfikacji wartości przychodów ze sprzedaży klubowych akcesoriów. Wyprzedza nas chociażby mały Lubin, gdzie sprzedaż wynosiła w 2015 roku 496 tys. zł. Przypomnijmy w Lubinie mieszka ok. 75 tys. osób, a we Wrocławiu ponad 630 tys.., a i fan clubów Śląsk posiada więcej. Dla porównania przychód z tego tytułu w Lechu Poznań wynosił w 2015 roku prawie 8 mln zł, a w Jagielloni Białystok 1,2 mln zł. Dramat.

Niewykorzystany potencjał Śląska jest więc porażający.

Największą częścią budżetu klubu są wpływy z tytułu transmisji z TV, które w 2015 r. wyniosły 10,5 mln zł, co stanowiło prawie połowę przychodów klubu w 2015 roku. Biorąc po uwagę niestabilną piłkarsko formę Śląska, a także system Ekstraklasy, gdzie w rundzie finałowej może dojść do sytuacji, że spada zespól, który rundę zasadniczą skończył na 9 miejscu (tak jak Podbeskidzie w poprzednim sezonie) jest czym się martwić. Jeśli Śląsk spadnie, przychody klubu także znacznie spadną i sytuacja finansowa stanie się dramatyczna.

Jednak klubem należy zarządzać tak, aby bez względu na wynik sportowy on zawsze co najmniej zarabiał na siebie. Nawet w obliczu degradacji do niższej ligi. Lecz aby tak się stało, klub powinien być oparty na Akademii Piłkarskiej, ale to plan długoterminowy i rozpisałem się o nim powyżej. Po kilku latach konsekwentnej polityki jednak widmo degradacji nie powinno być takim zagrożeniem dla finansów klubu, jak jest teraz.

Wracając jednak do bieżącej sytuacji narastające problemy Śląska widoczne są gołym okiem na pustym stadionie. W 2015 roku frekwencja na Stadionie Miejskim we Wrocławiu wynosiła średnio 8741 osób na mecz (dane z raportu Ernest & Young z 2016 r.) przy pojemności stadionu 42 771 osób, co przy liczbie mieszkańców wynoszącej ponad 630 tys. w mieście czy ponad 1 milion w całej aglomeracji, jest wynikiem dramatycznym. A do tego należy dodać jeszcze kibiców z fan clubów oddalonych do Wrocławia.

Należy docenić szereg działań nowych pracowników marketingu: akcje dla dzieci, nauki kibicowania, odwiedziny w szkołach, występy muzyczne gwiazd przed meczami i w przerwie, organizacja festynu. To kierunki w dobrą stronę, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że dział marketingu miał zbyt małe wsparcie ze strony właścicieli.

3. WKS Śląsk Wrocław – klub odpowiedzialny społecznie.

Największym obecnym problemem WKS Śląsk Wrocław z biznesowego punktu widzenia jest aktualny fatalny wizerunek medialny Klubu. Najistotniejszą kwestią jest dostrzeżenie, że w gruncie rzeczy nie jest on związany z wynikiem sportowym. Niestety w tym aspekcie jest sporo pracy przed nami, a część mediów w procesie poprawy wizerunku nawet przeszkadza. Nie zgadzam się z tezą, że mecze Śląska związane są z burdami, gdyż ostatnie zamieszki, które kojarzą osoby rzadko zaglądające na stadion, to te z bitwy na ul. Grabiszyńskiej z kibicami Arki Gdynia z 2003 roku. To już 13 lat podczas których na stadionach zmieniło się niemal wszystko, ze stadionem włącznie. A każdy, kto zagląda za to częściej na stadion wie, że jest tam bezpiecznie. Śląsk nawet seryjnie zdobywał nagrody PZPN za najbezpieczniejszy stadion. Owszem czasem jest wulgarnie, atmosfera jest gorąca, ale na typowej „napince” i pyskówkach się kończy. A prawdą jest, że stadion to nie teatr. Ludzie kochają piłkę nożną ze względu na emocje, które ona przynosi i często po to idą na stadion, aby się wykrzyczeć, wyskakać, a później spokojnie wracają do domu. Nie wszyscy, to fakt, ale kto nie szuka guza, to go na meczach Śląska we Wrocławiu po prostu nie znajduje, za to szybciej może go coś nieprzyjemnego spotkać w Pasażu Niepolda w piątkowy wieczór.

Niemniej jednak to od właścicieli klubu zależy, jaki wizerunek uda się wykreować. Mi osobiście żal, że władze klubu nie zdecydowały się promować wizerunku „WKS Śląsk Wrocław- klub odpowiedzialny społecznie”.

Jeden z największych polskich klubów piłkarskich, tak jak każda szanująca się korporacja, musi mieć misję. A jej brak postrzegam jako elementarny brak w fundamentach zarządzania przedsiębiorstwem. Działania Klubu w ostatnich latach to tzw. pozorowany PR (nie mylić z marketingiem). Niby jest, niby działa, ale nie wybija się ponad przeciętność. A z potencjałem Śląska Wrocław można robić rzeczy naprawdę wielkie! W branży, gdzie najważniejsza są emocje, tożsamość i identyfikacja nie można przejść obojętnie wobec społecznych i socjologicznych aspektów samego futbolu, jak i ich ujęcia w strategii marketingowo-PR-owej.

Identyfikacja kibiców z klubem to podstawa, a przywdziewanie zielono-biało-czerwonych barw powinno napawać dumą. Jednak obecnie w Polsce, a we Wrocławiu w szczególności, kibice piłkarscy nie odznaczają się pozytywnym wizerunkiem. Należy więc systematycznie zmieniać stereotyp kibica Śląska. Kluczem do sukcesu jest kreowanie klubu odpowiedzialnego społecznie, który wykorzystuje swoją pozycję oraz zasięg do czynienia rzeczy dobrych. Jakkolwiek ckliwie by to nie brzmiało, to właśnie tak powinien brzmieć przekaz, a kreowanie pozytywnych skojarzeń i emocji powinno być priorytetem dla wszystkich pracowników i współpracowników WKS Śląsk Wrocław. Gdy zielona koszulka zacznie kojarzyć się z akcjami ratującymi życie, wspierającymi grupy defaworyzowane, działaniami edukacyjnymi o szerokim zasięgu, to ludzie przestaną wyzywać kibiców od „kiboli” i chuliganów. A podstawy do takiego wizerunku naprawdę już istnieją. Warto chociażby wspomnieć o świetnej robocie osób odpowiedzialnych za Klub Kibiców Niepełnosprawnych Śląska Wrocław czy akcje sprzątania cmentarzy przez kibiców Śląska. Warto, aby przekaz wynikający z takich akcji był wzmacniany przez klub. Wszak, gdy samo bycie kibicem Śląska będzie prestiżowe i po prostu modne, to chętnych do przybrania tych barw oraz wybrania się na stadion przybędzie.

I uwaga tak na koniec.

A tak na marginesie, to właściwie trudno stwierdzić, gdzie bije serce Śląska. Moje serce kibica podpowiada, że na Oporowskiej, lecz dla trampkarzy to już kompleks Stadionu Olimpijskiego, a zimą hala na Niskich Łąkach, bo przy siedzibie klubu młodzi gracze nie mają czego szukać. Teoretycznie powinien być to teraz Stadion Miejski, ale po trzech latach nie da się oprzeć wrażeniu, że wszyscy wciąż czują się na nim, jak na wyjeździe. Brak na nim elementów budujących identyfikację ze Śląskiem. Na ścianach szaro, piłkarze tam nie trenują, muzeum brak, a nawet jakiejś knajpy dla kibiców i nie tylko. Przecież to jest świetna lokalizacja dla restauracji-pubu z częścią muzealną i sklepikiem klubowym. Od lat budowa Muzeum Śląska Wrocław jest w powijakach i więcej o nim się słyszy niż realnie się dzieje. Dlaczego nie można zrobić stylowego lokalu, który łączyłby funkcje muzeum, sklepu klubowego oraz restauracji? Dobrze poprowadzony projekt takiego miejsca byłby źródłem dodatkowych zysków dla klubu, chociażby sam lokal gastronomiczny w tak świetnej lokalizacji broniłby się komercyjnie, a koszty związane z muzeum byłyby pokrywane z zysku. Miasto jest właścicielem Stadionu, klubu więc posiada wszystkie karty, aby Stadion Miejski na Pilczycach stał się miejscem magicznym.

Posiada też wszystkie karty w ręku, aby Śląsk Wrocław był wielki i był czymś więcej niż tylko klubem piłkarskim. Wizytówką i chlubą miasta oraz mieszkańców. Potrzeba tylko długoterminowego planu i konsekwentnej realizacji. A po jakimś czasie poważni i majętni inwestorzy sami zapukają do magistratu.

Autor:
Tomasz Owczarek

Tomasz Owczarek, Śląsk Wrocław - Lech Poznań 02.11.2014