Apel WRO i OK Wrocław do Prezydenta Rafała Dutkiewicza ws. przetargu na tramwaje

Wrocławski Ruch Obywatelski

logo WRO

OK Wrocław

logo OK

Prezydent Miasta Wrocław
Pan Rafał Dutkiewicz

Szanowny Panie Prezydencie!

Apelujemy o interwencję mającą na celu anulowanie lub istotną modyfikację przetargu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Sp. z o.o. na zakup tramwajów o numerze 2017/S 095-187396.

Nasz apel motywujemy długoterminowym dobrem mieszkańców oraz troską o jak najwyższą jakość transportu zbiorowego we Wrocławiu. Nie ukrywamy, że w pierwszej chwili po usłyszeniu wieści o przetargu na zakup 40 nowych pojazdów, byliśmy uradowani faktem, że w końcu doczekaliśmy się poważnego podejścia do rozwoju komunikacji zbiorowej we Wrocławiu. Niestety po zapoznaniu się ze specyfikacją ogłoszonego zamówienia pozostało jedynie rozczarowanie, a także obawa wobec jakości infrastruktury tramwajowej we Wrocławiu w obliczu kolejnych 30-40 lat.

Niestety, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, warunki zamówienia zostały ustalone na bardzo, żeby nie napisać – wręcz żenująco – niskim poziomie, co wrocławianie będą odczuwać przez kolejne dekady. Dopuszczone zostały bowiem pojazdy z aż 80% udziałem wysokiej podłogi (a więc zaledwie 20% niskiej podłogi!). Co więcej podstawowym kryterium wyboru jest cena (stanowiąca 80%), a nie jakość pojazdów czy komfort pasażerów. Jednocześnie przetarg ograniczono ceną od góry (4,8 mln zł brutto za tramwaj), więc wszystko wskazuje, iż obecnie jest tylko jeden producent tramwajów, który dostarcza pojazdy spełniające wszystkie oczekiwane warunki cenowe. Oznacza to, że najprawdopodobniej przez najbliższe 30-40 lat wrocławianie będą zmuszeni jeździć w niemal wysokopodłogowymi, przestarzałymi konstrukcyjnie i wysoce niekomfortowymi tramwajami. Prosimy, aby Pan do tego nie dopuścił!

Podstawowym argumentem, rzekomo przemawiającym za takim zakupem, jest chęć szybkiego zastąpienia dużej liczby pojazdów bez niskiej podłogi i umożliwienie podróżowania osobom o ograniczonej mobilności. Choć pozornie argument ten jest poprawny, to zwracamy uwagę, że osoby o ograniczonej mobilności, to nie tylko osoby na wózkach inwalidzkich, ale także osoby chodzące o kulach, starsze, małe dzieci, rodzice z wózkami, wreszcie wszyscy inni pasażerowie. Jako aktywni użytkownicy komunikacji zbiorowej, jesteśmy świadkami, jak codziennie w pojazdach z 25% udziałem niskiej podłogi osoby te wdrapują się do tramwajów moderus beta i protram 205 innymi drzwiami niż niskopodłogowe (i to mimo wiedzy, że jest człon niskopodłogowy).  Ponadto w moderusach beta w niskim członie są zaledwie 2 miejsca siedzące (!), co oznacza, że pasażerowie (w szczególności osoby starsze) i tak muszą wchodzić po schodkach, by zająć miejsce siedzące. A co z pozostałymi pasażerami, którzy będą skazani przez najbliższe 30-40 lat na niski komfort podróżowania i codzienną wspinaczkę po schodach? To nie tylko wydłuża czas przejazdu, ale też zniechęca do korzystania z transportu zbiorowego – do auta nie trzeba się wspinać.

 

Co więcej nie bez wpływu pozostaje skandal i pisma wysyłane przez firmę Modertrans Poznań, grożące aktywistom sądem za „naruszenie dóbr osobistych Spółki jak i czyn nieuczciwej konkurencji”.  Mamy obawy wobec  producenta taboru, który swoje racje uzasadnia nie lepszą ofertą przetargową, rozwiewającą nasze wątpliwości, a groźbą sądu dla wszystkich, którzy pragną dla wrocławian lepszej komunikacji zbiorowej. Chcemy zaznaczyć, że wszelka krytyka dotykająca pojazdy tego producenta tyczy się przestarzałej, wysokopodłogowej w 75% konstrukcji. Dla przykładu przedstawiamy poniżej inny produkt Modertransu, który, w wersji z czterema wózkami, jest zdecydowanie bardziej odpowiedni dla Wrocławia – posiada 100% niskiej podłogi, dużą pojemność i estetyczny wygląd.

W pełni niskopodłogowy Moderus Gamma

W pełni niskopodłogowy Moderus Gamma

Panie Prezydencie! Chcemy zauważyć, że 100% niskiej podłogi w tramwajach to nie fanaberia, tylko konieczność! Komfortowe pojazdy sprawiają, że pasażerowie chętniej z nich korzystają – wystarczy sprawdzić jak wysoko oceniane są pesy twist, a jak nisko moderusy beta – mimo, że zostały wyprodukowane w podobnym czasie. Chcemy także wskazać, że w przypadku dofinansowania z UE nie opłaca się kupować przestarzałych konstrukcyjnie wysokopodłogowych pojazdów, różnica między nimi a pojazdami w pełni niskopodłogowymi jest na tyle mała, że warto ten koszt ponieść. Kwestią istotną są priorytety – czy będzie to jakościowy transport zbiorowy, zachęcający do rezygnacji z auta, czy może kolejne rzeźby i wydarzenia, a ludzie nadal będą stać w korkach? Nawet obecnie konsultowana Strategia Wrocławia 2030 wspomina o transporcie (w kontekście mobilności) słowami: „Dbajmy o wysoki komfort, jakość i niezawodność transportu publicznego” – co ciężko wykonać kupując przestarzałe, wysokopodłogowe tramwaje.

Są inne rozwiązania, które należy wspomnieć. Ostrava zakupiła ostatnio 40 nowoczesnych, klimatyzowanych w 100% niskopodłogowych tramwajów Stadler Metelica w cenie około 180 mln zł bez VAT (około 4,5 mln netto za pojazd). Różnica w cenie z dofinansowaniem to zaledwie 350 tys. zł na pojazd, a komfort codziennego podróżowania nieporównywalnie większy. Może warto zmienić zasady przetargu, by także i te tramwaje dopuścić?
W pełni niskopodłogowy Stadler Metelica

W pełni niskopodłogowy Stadler Metelica

Nawet za wschodnią granicą, w sytuacji gdy produkowane są fabrycznie nowe pojazdy, choć oparte na starych konstrukcjach, to zadbano by udział niskiej podłogi był relatywnie wysoki. I tak powstał pojazd, gdzie 3 z 5 drzwi mają dostęp do niskiej podłogi, a udział niskopodłogowości to blisko 50%. Cena takiego tramwaju, na nasze warunki, jest śmiesznie niska – około 2,5 mln zł. Już to pokazuje jak bardzo anachronicznym jest zakup wysokopodłogowych w 75% tramwajów.
Ukraiński tramwaj z blisko 50% udziałem niskiej podłogi

Ukraiński tramwaj z blisko 50% udziałem niskiej podłogi

Wskazujemy także na możliwość zakupu taboru, który będzie spełniał nasze postulaty. Już rok temu na łamach portalu blogi.wroclaw.pl informowaliśmy o planie sprzedaży tramwajów w 100% niskopodłogowych przez niemieckie miasta (http://blogi.wroclaw.pl/rozwoj/tramwaje-we-wroclawiu-i-tramwaje-nowoczesne/). Jeden taki pojazd został zakupiony przez MPK Łódź w cenie 100 tys. euro, czyli w przeliczeniu około 0,42 mln zł. Nawet z modernizacją koszt zakupu będzie nawet trzy-czterokrotnie niższy niż w przypadku obecnego przetargu gdzie prawdopodobnie dojdzie do zakupu tramwajów zaledwie z 25% udziałem niskiej podłogi. Niemieckie miasta w ciągu najbliższych 5-8 lat planują wymienić ponad 100 tramwajów, w tym nasze miasto partnerskie Drezno będzie pozbywać się 60 takich pojazdów. Oznacza to, że niskim kosztem możemy wymienić niemal wszystkie wysokopodłogowe pojazdy i zaoferować wysoki komfort podróżowania. Za granicą od lat tramwaje kupują największe polskie miasta (Kraków, Gdańsk, Poznań, Łódź). Dlaczego Wrocław musi kupować przestarzałe konstrukcyjnie tramwaje, choć fabrycznie nowe, gdy może mieć w pełni niskopodłogowe, choć używane?

Tutaj Panie Prezydencie musimy zaznaczyć o pewnym narastającym problemie – brak miejsca na zajezdniach. Z pogłosek wynika, że zlikwidowana będzie zajezdnia przy ulicy Słowiańskiej, a także przy ulicy Ślężnej, natomiast zajezdnia przy ul. Powstańców Śląskich będzie nieznacznie rozbudowana. Już niedługo zwiększy się zapotrzebowanie na tramwaje (trasa na Nowy Dwór) i obawiamy się o brak miejsca. Niezbędne stanie się wybudowanie dwóch nowych zajezdni tramwajowych – zdolnych pomieścić nie tylko wszystkie tramwaje z zajezdni planowanych do likwidacji, ale także z możliwością rozbudowy gdy system tramwajowy się rozrośnie. Decyzje o obu zajezdniach należy podjąć już teraz, by za kilka lat, po oddaniu ich do użytku, nie było problemów z dostępnością miejsca.

Na koniec chcemy wskazać jedną rzecz: obecnie planowany jest tramwaj na Nowy Dwór, a mieszkańcy tamtej części Wrocławia mają do dyspozycji 100% pojazdów z 100% udziałem niskiej podłogi (nie licząc sytuacji awaryjnych, gdzie podstawiany jest autobus z ponad 50% udziałem niskiej podłogi). Po wybudowaniu tramwaju nowodworzanie będą jeździć pojazdami w pełni wysokopodłogowymi lub zaledwie z 25% udziałem niskiej podłogi? Przecież będzie to znaczne pogorszenie jakości transportu zbiorowego! Nowa linia tramwajowa okaże się marketingową klapą, gdy na trasę zostaną wypuszczone przestarzałe konstrukcyjnie pojazdy. Wierzymy, że do tego Pan także nie dopuści.

Jakkolwiek, jeśli nie przekonują Pana powyższe argumenty, prosimy zważyć na jeszcze jeden: polityczny. Po latach zaniedbań i braku inwestycji w rozwój komunikacji zbiorowej, zakup tramwajów przestarzałych konstrukcyjnie, a przede wszystkim w większości wysokopodłogowych, na kolejne 40 lat, na zakończenie kadencji, byłby istotnie wisienką na torcie dotychczasowego ignorowania potrzeb transportowych wrocławian. A decyzja o takim zakupie na pewno będzie miała negatywne reperkusje przy urnie wyborczej w 2018 roku, a także w każdych kolejnych wyborach, w których będzie Pan startował lub kogoś wspierał. Na pewno nie życzyłby Pan sobie scenariusza, w ramach którego „Rafał Dutkiewicz” byłby synonimem niewygodnych pojazdów przez kolejne 30-40 lat?

Z drugiej strony, można tego uniknąć poprzez jedną decyzję – anulowanie obecnego przetargu i rozpisanie nowego na zakup nowoczesnych, w pełni niskopodłogowych tramwajów. Mamy nadzieję, że wybierze Pan dobro wszystkich Wrocławian.

Z poważaniem,

Wrocławski Ruch Obywatelski                                                                                     OK Wrocław