Miało być bliżej, a jest dalej.

Próg 1% z uprawnionych do głosowania (ok. 5 tys.) to poziom nieosiągalny dla wielu mniejszych rad osiedla czy lokalnych społeczności. Wczorajszą decyzją radnych klubu Rafała Dutkiewicza z Platformą zamknięto drogę do odpolitycznienia wielu zwykłych problemów mieszkańców. Mieszkańcy chcieliby te problemy i proponowane rozwiązania zaprezentować na Radzie Miasta, ale mają słuszne obawy, że gdy zgłoszą się do przedstawiciela jednego z klubów, ci z przeciwnych będą z automatu przeciwni również danemu projektowi. Szkoda, że nawet w tak prozaicznej kwestii radni klubu RDzP nie posłuchali głosu mieszkańców, a jak zwykle narzucili swój dyktat i zrobili tak jak sami chcieli.

Więcej szczegółów znajdziecie pod linkiem: http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/46870/Zbyt-wysoki-prog-dla-Inicjatywy-Obywatelskiej-POSLUCHAJ

Radni Prezydenta przeciwko mieszkańcom i inicjatywie uchwałodawczej

Radni Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz z Platformą kolejny raz stanęli przeciwko obywatelom, rzucając im kłody pod nogi. Przed chwilą zakończyło się głosowanie na inicjatywą uchwałodawczą mieszkańców. Przeszedł projekt ustalający próg podpisów umożliwiający przedkładanie Radzie Miasta projekty uchwał w wysokości 1% uprawnionych do głosowania.

Jest to oczywista komplikacja, gdyż liczba nie jest stała. I tak w jednych wyborach było 488 193 uprawnionych do głosowania, a w drugich 505 898 uprawnionych do głosowania (Źródło: http://www.wroclaw.pl/wyniki-wyborow-na-prezydenta-wroclaw-…). Czyli będzie to około 5 tysięcy, czasem więcej. A jeszcze dziś rano radni obiecywali nam, że zejdą z tego progu. Cóż spełnianie obietnic przez radnych prezydenta najwyraźniej nie jest w modzie.

5 tysięcy to baaardzo dużo! Taka liczba wyklucza mniejsze lokalne społeczności i na starcie zniechęca mieszkańców. Zwłaszcza mniejszych osiedli. Przypominaliśmy to radnym w mailu wysłanym do nich przed paroma dniami.

My jako Wrocławski Ruch Obywatelski i tak sobie poradzimy. Niech będzie, zbierzemy te 5 tysięcy, bo jesteśmy dobrze zorganizowani i będziemy tylko rosnąć w siłę. A radni Prezydenta za 3 lata zrozumieją swój błąd. Szkoda jednak jest mniejszych społeczności. Dlatego będziemy starać się im pomagać w w ramach naszych możliwości.

Ktoś powie, że 1% to mało. Jakoś w Toruniu jest to 0,073%, a Szczecinie 0,093%! I jakoś radni nie narzekają, a ich praca wcale nie jest sparaliżowana. We Wrocławiu panuje permanentny „niedasieizm” obecnej władzy. Nie dostrzegają, że jest to najbardziej konstruktywna i merytoryczna droga partycypacji obywatelskiej mieszkańców. Ich bezpośredni udział w rozwój miasta.

Chcemy również bardzo podziękować wszystkim radnym Prawa i Sprawiedliwości oraz Sebastianowi Lorencowi z Bezpartyjnych Samorządowców. Przyznamy szczerze, na sesji walczyli jak lwy za poziomem 1000 podpisów (projekt BS) i 2000 podpisów (projekt PiS). Zabrakło 1 głosu.

Szkoda, ale my się nie poddajemy i jeszcze intensywniej będziemy działać. I wszystkich także do działania zachęcamy i zapraszamy

WRO promuje i lobbuje za Inicjatywą Uchwałodawczą Mieszkańców!

Dzisiaj wystosowaliśmy apel do wszystkich radnych Rady Miasta Wrocław dotyczący głosowanie w sprawie inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców. Poniżej jego treść. Dla osób, które nie mają czasu przeczytać.W skrócie: prosimy o przegłosowanie inicjatywy uchwałodawczej od 1000 zebranych podpisów!

„Szanowny Panie/Szanowna Pani,

W najbliższy czwartek, tj. 26.11.2015 r. odbędzie się bardzo istotna dla obywateli sesja wrocławskiej Rady Miasta. Mianowicie wśród wielu ważnych głosowań przewidziane jest także głosowanie dotyczące inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców.

Inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców jest obywatelskim narzędziem wpływu na otaczającą ich rzeczywistość, którego obecnie we Wrocławiu brak. Po uzyskaniu odpowiedniej ilości podpisów pozwala ona na przedłożenie pod głosowanie Rady Miasta projektu uchwały. Istotnym aspektem jest fakt, iż podpis pod projektem uchwały będą mogli złożyć jedynie mieszkańcy naszego miasta posiadający prawa wyborcze. Przedkładane więc będą jedynie projekty uchwał, które dotyczą rzeczywistych spraw wrocławian. Co więcej uchwały stanowić będą konstruktywną próbę rozwiązania problemów. Mieszkańcy nie będą więc ich jedynie diagnozować i sygnalizować, lecz będą proponować konkretne rozwiązania.

Inicjatywa uchwałodawcza ma szereg zalet dla społeczności lokalnej. Pozytywnie wpływa na postawy obywatelskie czy integruje mieszkańców. Posiadając możliwość udziału w kształtowaniu rozwoju miasta mieszkańcy nawiążą jeszcze ściślejszą więź z Wrocławiem oraz swoimi sąsiadami. Jest to istotne dla tworzenia i podtrzymywania tożsamości wrocławian. Tożsamość i integracja wrocławian nie może być wciąż oparta na powodzi 1997 roku. Od tego czasu minęło już 18 lat. Osoby, które już dziś są pełnoletnie mogą nie czuć tej więzi, która złączyła poprzednie pokolenia z miastem. Czas tworzyć obywatelskie podstawy wrocławskiej świadomości. Gdy człowiek będzie miał wpływ na najbliższą okolicę, będzie również ją bardziej doceniał.

Nie stawiajmy więc mieszkańcom kłód pod nogi, nie zniechęcajmy ich. Wręcz przeciwnie! Zachęćmy i zaprośmy do udziału w budowie wspólnoty i miasta przyjaznego do życia, otwartego dla mieszkańców. Gdzie obywatel to członek społeczności, a nie wróg. Nie każmy więc mieszkańcom zbierać ponad 5 tysięcy podpisów, które na starcie zniechęcają. Tak wysoka liczba podpisów do zdobycia jest mechanizmem, który trwale wykluczy wiele grup mieszkańców i uniemożliwi im współzarządzanie ich miastem. Wszak przedstawiona przez mieszkańców uchwała i tak będzie głosowana przez Radę Miasta. Nie ma więc obawy, że demokracja przedstawicielska, w której ramach funkcjonujemy, będzie zagrożona. Ostatecznie, to i tak demokratycznie wybrani radni miasta będą decydować o przyjęciu lub odrzuceniu danego projektu.

Wrocław słynie z dążenia do przodowania w różnych aspektach rozwoju. Niech więc również nie ustępuje w kwestii partycypacji obywatelskiej. W Toruniu inicjatywa uchwałodawcza przysługuje 150 mieszkańcom, a w Szczecinie 400! Co odpowiednio stanowi 0,073% i 0,097% liczby mieszkańców.

Mamy świadomość, iż wielu radnych wywodzi się ze społeczności lokalnych. W Radzie Miasta są Państwo, gdyż wykazaliście się oddolną aktywną działalnością. Mamy nadzieję, iż w Radzie Miasta nie zapomnieli Państwo o swoich ideałach i promocji obywatelskich postaw.

Czasem są sytuacje, gdy mieszkańcy obawiają się zwrócić do radnych z daną uchwałą. Obawa związana jest z zagrożeniem upolitycznienia danego problemu. Inicjatywa uchwałodawcza pozwala je odpolitycznić. Wówczas można skupić się na meritum sprawy, a nie na tym, czy została ona wniesiona przez klub radnych POzRD, PiS, BS czy SLD.

Jako Wrocławski Ruch Obywatelski, zwracamy się więc do Pani/Pana z prośbą o głosowanie za przyjęciem projektu stanowiącego powołanie we Wrocławiu inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców, w którym przewidziano konieczność zebrania 1000 podpisów. Naszym zdaniem i tak jest to zbyt wiele podpisów w porównaniu z innymi miastami, ale wierzymy, że liczba niezbędnych podpisów z czasem będzie się zmniejszać. Reasumując prosimy o obiektywną ocenę projektu inicjatywy uchwałodawczej i Pana/Pani postawę obywatelską.

Z poważaniem,
Wrocławski Ruch Obywatelski”

Wrocław kurortem turystycznym?

Wrocław kurortem turystycznym! To nie żart.

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz na najbliższej sesji Rady Miasta zamierza wprowadzić opłatę klimatyczną.

” Wrocław, jak zapisano w projekcie uchwały rady miejskiej „jest miejscowością posiadającą korzystne walory krajobrazowe (…) oraz właściwości klimatyczne”.

(…)

Nie jest problemem to, że Wrocław ma poważne problemy z zanieczyszczeniem. Unijne standardy są u nas naruszane notorycznie np. w 2014 roku przez 73 dni utrzymywał się szkodliwy dla zdrowia poziom pyłu PM10. Przekroczone są poziomy dwutlenku azotu, a także rakotwórczego beznoapirenu. Ta ostatnia substancja w ubiegłym roku była przekroczona aż czterokrotnie!” (http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35751,19215581,wroclaw-zdroj-gmina-chce-pobierac-oplate-klimatyczna.html)

Mamy nieodparte wrażenie, iż jest to desperackie łatanie wrocławskiej dziury budżetowej. Tej obejmującej sferę czysto publiczną, jak i miejskie spółki. Problemy finansowe miasta coraz trudniej ukryć, gdyż ich objawy występują w kolejnych obszarach. Mniej inwestycji, wzrost cen za wodę i ścieki (16% – sic!), a teraz opłaty klimatyczne.

Nasze stowarzyszenie monitoruje finanse miasta, na ile jest to możliwe. I będzie czynić to jeszcze bardziej szczegółowo. Konstruujemy również program wyjścia z zapaści finansowej miasta.

Zapraszamy do nas osoby, które również chciałyby się zająć tą materią.

1 2